Estradowiec.pl - Nagłośnienie i Estrada - Wortal sprzętu Pro Audio Strona Główna

 Ogłoszenie 
Eventroom.pl

 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Serwis DB Technologies - szukam
vega 
Niczego nie dotykam


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 41
Skąd: Gniezno
Wysłany: 2015-03-15, 21:11   Serwis DB Technologies - szukam

Cześć - szukam pogwarancyjnego serwisu kolumn db technologies - czy ktoś z Was wie gdzie się toto naprawia?
_________________
www.vegaband.pl zespół weselny ale nie tylko....
 
 
musicserwis 
Monitorowiec



Nagłośnienie: głośne
Oświetlenie: ładne
Pomógł: 35 razy
Wiek: 41
Dołączył: 26 Lip 2009
Posty: 1055
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-03-15, 22:41   

http://www.soundtrade.pl/

w pierwszej kolejności oni :wink:
 
 
vega 
Niczego nie dotykam


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 41
Skąd: Gniezno
Wysłany: 2015-03-16, 07:54   

Dziękuję bardzo - zadzwonię do nich dziś - zobaczymy co i jak...
_________________
www.vegaband.pl zespół weselny ale nie tylko....
 
 
NIKSE 
Patrz i się ucz


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 19 Gru 2014
Posty: 26
Skąd: Woj. mazowieckie
Ostrzeżeń:
 1/10/11
Wysłany: 2015-03-26, 20:44   

Witaj vega

NIKSE: Tak jak podał ,,musicserwis,, podwarszawski SoundTrade faktycznie jest dystrybutorem na Polskę produktów marki dB Technologies i jeszcze kilkunastu innych, to,,hurtownia,, sprzętu.
Osobiście nawet kiedyś byłem w serwisie firmy SoundTrade, kiedy pracowałem w warszawskim małym sklepie dla dj-ów LFX
Pracuje tam dwóch serwisantów, wówczas zawalonych sprzętem do naprawy, głównie gwarancyjnym bo to priorytet, najważniejsza naprawa, musi być wykonana w określonym czasie.
Fajne chłopaki ale przeciążone robotą, jak w większości dużych firm które dużo sprzedają.
Jeżeli ,,vega,, miałbyś ,,problemy,,- różnie to bywa z wykonaniem naprawy, to wyślij prywatną wiadomość.
A, tak z ciekawości, fajnie jakbyś podał na forum: jaki to model, objaw usterki i ewentualnie w jakich estradowych okolicznościach padły.
Twój temat będzie wtedy znacznie ciekawszy a i problem może się rozwiąże, zawsze ktoś coś podpowie.

Pozdrawiam NIKSE Serwis Estrada DJ
_________________
NIKSE Serwis Estrada DJ
 
 
vega 
Niczego nie dotykam


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 41
Skąd: Gniezno
Wysłany: 2015-03-26, 21:34   

Dziękuję za opinię NIKSE - skorzystałem z pomocy gnieźnieńskiego sklepu muzycznego i przy ich pomocy wysłałem kolumnę do Sound Trade-a.
Jak na razie (podałem swój telefon) jeszcze nikt się nie odzywał z podaniem usterki i jej wartości naprawczej, ale to dopiero tydzień minął...
Moja kolumienka - to Db Technologies Basic DJ - objawem było nagłe zmniejszenie mocy kolumny prawie o 3/4. Najciekawsze jest to, że nie padła ona w"pracy" tylko w czasie całkiem "cichej" próby mojego zespołu...
Nie gdybam co się tam stało - liczę na naprawę przez fachowców...
 
 
NIKSE 
Patrz i się ucz


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 19 Gru 2014
Posty: 26
Skąd: Woj. mazowieckie
Ostrzeżeń:
 1/10/11
Wysłany: 2015-05-31, 19:46   

Witaj ponownie vega

NIKSE:
Minęło już trochę czasu od Twojego zapytania na forum estradowiec.pl w sprawie:
Serwis DB Technologies - szukam
Przypuszczam, że pogwarancyjna naprawa Twojej aktywnej kolumny w podwarszawskim Sound Trade u dystrybutora na Polskę produktów marki dB Technologies już się zapewne zakończyła sukcesem i możesz dalej pracować na dość solidnej w swojej klasie cenowej (zależność cena do jakości) aktywnej paczce.
Powiem tak, z terminami wykonania naprawy a sam się tym zajmuje od wielu lat to różnie bywa, nawet w dużych rozwiniętych serwisach autoryzowanych czasy napraw potrafią się mocno wydłużać u mnie też czasem tak bywa, do czego się szczerze przyznaję.
Nie bądźmy naiwni, naprawy często są skomplikowane i czasochłonne, naprawa-naprawie nie jest równa, występuje olbrzymia różnorodność technicznych konstrukcji sprzętu, mnogość marek i modeli oraz czasem wydłuża się termin zakupu nie typowych wyspecjalizowanych podzespołów zwłaszcza do sprzętu oświetleniowego-estradowego bo ze sprzętem nagłaśniającym jest mniejszy kłopot z częściami elektronicznymi ponieważ wbrew pozorom polski rynek jest obficie zaopatrzony w elementy elektroniczne w nie zawyżonych cenach nawet w stosunku do zachodu. (sprawdzona osobiście informacja)
Między innymi dużo zależy od tego jaka marka jest naprawiana, czyli warto przed zakupem wziąć pod uwagę co w przyszłości z serwisem i nie kierować się wyłącznie niską ceną, bo sprzęt musi się amortyzować i zarabiać na właściciela.
Autoryzowany czyli wyspecjalizowany w danej marce serwis gwarancyjny i pogwarancyjny sprzętu z racji współpracy z producentem może i powinien wykonać naprawę w krótkim terminie oraz wykonać ją tak fachowo aby się nie powtarzała cyklicznie co najmniej ta sama zgłoszona usterka.Tu jest jego przewag nad małymi serwisami, małe serwisy zapewne maja trudniej z powodu braku bezpośredniego wsparcia ze strony producenta, oczywiście mogą korzystać z ogólnie dostępnego Supportu Technicznego producenta danej marki.
W praktyce nie oznacza że małe serwisy z góry są na przegranej pozycji, ponieważ serwisant często także właściciel swojego warsztatu i firmy może znacznie bardziej zaangażować się w konkretną naprawę, przez co sprzęt jest dokładniej i precyzyjniej zdiagnozowany a co za tym idzie solidniej naprawiony.
Mini serwisy są bardziej otwarte na pojedynczego indywidualnego klienta, mogą zaoferować niższe atrakcyjne ceny za usługę oraz przyjąć naprawy kłopotliwe, nietypowe takie których duży korporacyjny serwis nie chce mieć na warsztacie.
To prawda, ogólnie z serwisami nie jest dobrze, niektóre z nich mają czasem niesłusznie lub słusznie negatywną opinię, wpadek w naprawie trudno uniknąć a po za tym jeszcze się taki nie urodził co by wszystkiemu dał radę. Serwisów jest coraz mniej, te indywidualne które zostały są w większości prowadzone samodzielnie przez ludzi doświadczonych w branży, często starszych wiekiem, takich dinozaurów zakochanych w swoim zawodzie którzy mimo wielu utrudnień starają dostosować się do ciągle zmieniającego rynku.
Podsumowując, wiadomo, klient to nasz Pan i nie musi go ta cała serwisowo-elektroniczna usługowa otoczka interesować, kupił sprzęt, zainwestował, więc chce i musi go używać.
Wracając do Twojego problemu z awarią kolumny podałeś, cytuję:
,,objawem było nagłe zmniejszenie mocy kolumny prawie o 3/4. Najciekawsze jest to, że nie padła ona w"pracy" tylko w czasie całkiem "cichej" próby mojego zespołu,,
Odniosę się dopiero teraz do tej usterki ponieważ wtedy zdecydowałeś się na naprawę w serwisie autoryzowanym, decyzja słuszna mimo, że to dla mnie duża trochę mi znana podwarszawska konkurencja.
Moja przypuszczalna diagnoza techniczna oczywiście diagnoza na odległość bo do Twojej tej konkretnie uszkodzonej kolumny nie zaglądałem więc mogę się mylić, ale z dużym prawdopodobieństwem stwierdzam opierając się na doświadczeniu, że powodem i przyczyną tego typu usterki były (mogły być) głównie tak zwane zimne połączenia lutowane na płycie elektronicznej drukowanej wzmacniacza kolumny czyli nie kontakty- mikro pęknięcia w połączeniu elementów elektronicznych z laminatem drukiem i ścieżkami miedzianymi na płycie wzmacniacza.
Od razu informuje, że ta przypadłość, defekt dotyczy praktycznie wszystkich sprzętów elektronicznych produkowanych już po roku 2003 powtarzam nie jest to jakaś szczególna przypadłość wyłącznie dotycząca tej marki i modelu kolumny.
Ponieważ w 2003 r wprowadzono tzw. normę RoHS która narzuca producentom sprzętu elektronicznego wykorzystanie cyny bez domieszki ołowiu.
Jako iż czysta cyna jest metalem bardzo kruchym, ołowiana domieszka pozwalała zwiększyć trwałość stopu lutowniczego.
Zastąpienie szkodliwego dla środowiska ołowiu materiałami takimi jak srebro czy miedź znacznie obniżyło trwałość połączeń lutowanych i stąd ten problem i co się z tym wiąże usterki w sprzęcie powszechnego użytku.
Co ciekawe sprzęt elektroniczny produkowany dla wojska, lotnictwa, medycyny jest lutowany w procesie produkcji nadal przy użyciu cyny trwalszej z domieszka ołowiu tu wyżej wspomniana norma RoHS nie obowiązuje, chodzi o nie zawodnność sprzętu.
Problem teoretycznie i praktycznie wygląda tak:
Spoiwo lutownicze pod wpływem ogrzewania się (praca sprzętu) mikroskopijnie zwiększa swoją objętość, zmniejszając ją po schłodzeniu (wyłączenie urządzenia). Kruszejącej cynie bezołowiowej zaczyna brakować elastyczności i połączenia układu z laminatem z biegiem lat słabną.
W konsekwencji doprowadza to do ich przerwania i wystąpieniu wspomnianego w temacie zjawiska i wtedy któregoś dnia tym razem na próbie wyszło szydło z worka i połączenia lutowane przestały być trwałe i nie łączyły, objaw to nagłe zmniejszenie mocy kolumny prawie o 3/4. czyli zanik sygnału audio, możliwe, że zanik nastąpił już na wejściu na przedwzmacniaczu na wstępie wzmacnianym sygnał zanim zostanie on skierowany do dalszej obróbki i wzmocnienia przez stopnie końcowe wzmacniaczy mocy.
Dodatkowo bardzo często awaria związana z zimnymi punktami lutowanymi występuje w zasilaczach w tym przypadku w zasilaczu impulsowy bo taki zasilacz impulsowy zwany także przetwornicą jest konstrukcyjnie zastosowany w kolumnie aktywnej głównie ze względu na małe gabaryty, duże upakowanie elementów elektronicznych na małej ograniczonej powierzchni, wagę sprzętu oraz niski pobór energii z sieci 230V.
Ogólnie do tego dochodzą ciężkie warunki termiczne pracy wzmacniacza, przegrzewanie się elementów i co za tym idzie właśnie wyżej wspomnianych połączeń lutowanych, brak skutecznego aktywnego chłodzenia poprzez brak zastosowania wentylatorów lub mało wydajnych wentylatorów, czasem chłodzenie jest wyłącznie oparte na dużym radiatorze !
Takiej konstrukcji kolumny aktywnej bez wentylatorów chłodzących, unikajcie przy zakupie jak ognia !!!
Usterek tego typu nie da się uniknąć w sprzęcie, wcześniej lub później oczywiście w różnej skali zawsze dopadną sprzęt który się nagrzewa podczas pracy i chłodzi po wyłączeniu. Naprawa polega głównie na prostym lecz żmudnym i czasochłonnym prostym ponownym ręcznym prze-lutowaniu tego typu punktów lutowanych ale czasem to nie wystarczy i należy odessać w całości cynę fabryczną bezołowiową i zastąpić ją cyną ołowiową o znacznie lepszych parametrach połączeniowych.
Można powiedzieć usterka prosta, to fakt ale pozornie, problem leży nie w jej usunięciu lecz w dobrej precyzyjnej diagnozie czyli w tym przypadku wyszukaniu wszystkich niestety mocno ukrytych pod cyną nie kontaktów lutowniczych i nie jest to wbrew pozorom proste ponieważ wiele z nich nie widać gołym okiem nawet nie są widoczne przy użyciu ręcznej powiększającej lupy, oczywiście serwisanci-elektronicy mają na ten problem sprawdzone w praktyce własne metody a także wspierają się technologiami opracowanymi głównie przez firmy produkujące osprzęt i narzędzia do lutowania ręcznego i pół-automatycznego.
Kończąc, dobra rada, uważam, że nie należy zbyt nagle i szybko działając w panice pozbywać się szybko własnego używanego kilkuletniego sprzętu a zwłaszcza sprzętu markowego i zamieniać go wyłącznie tylko dla samej zamiany na nowy fabryczny ponieważ w tym nowym ten rodzaj usterek także wystąpi w 100% pytanie tylko kiedy czyli po jakim czasie eksploatacji.
Wprowadzonej po 2003r tzw. normy RoHS nie da się pominąć producentom.

Pozdrawiam:NIKSE Serwis Estrada DJ.
PS.
Nie ukrywam vega, że twój trochę zapomniany temat pozwolił mi na szeroką prawie w formie referatu wypowiedź na forum estradowiec.pl
Jeżeli znajdą się osoby zainteresowane lekturą to będzie mi miło, wpisem który może znudzić ale warto mieć o czymś nawet świadomość eksploatując sprzęt w branży estradowej, może uda się komuś z Was Estradowców uniknąć w przyszłości problemów
_________________
NIKSE Serwis Estrada DJ
 
 
vega 
Niczego nie dotykam


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 41
Skąd: Gniezno
Wysłany: 2015-06-01, 06:24   

NIKSE - bardzo ciekawy artykuł wyszedł z Twojej odpowiedzi. Dobrze wiedzieć "co w trawie piszczy"...

Trafiłeś w 100% z usterką - zimny lut - taka była diagnoza.
Troszkę trwało ale jestem cierpliwy więc nie było żadnego problemu, ważne że sprzęt działa.
Pozwoliłem sobie zapisać Twój adres - w przyszłości (nie daj Boże, ale...) jak coś nawali to się zgłoszę... :)
Dziękuję - pozdrawiam
_________________
www.vegaband.pl zespół weselny ale nie tylko....
 
 
djmap 
Mistrz pionów


Pomógł: 12 razy
Dołączył: 30 Wrz 2006
Posty: 200
Skąd: Siemce
Wysłany: 2015-06-02, 00:13   

Jak zawsze, z zainteresowaniem przeczytałem Twój tekst, który zainspirował mnie do opisania ostatniego przypadku, z którym mam problem.
Kolega podrzucił mi swój procesor gitarowy Digi Tech GNX-1.
Usterka się objawiała tym, że podczas pracy procesora, migały oba wyświetlacze i to nie zawsze oba na raz, co uniemożliwia korzystania z procesora, bowiem w rytm migania wyświetlaczy, dźwięk gitary jest przerywany.
Sprawdziłem kable - ok. Sprawdziłem zasilacz zewnętrzny, czyli trafo - ok., więc zabrałem się do poprawiania wszystkich punktów lutowniczych (w zasadzie głównie od tego zaczynam jakikolwiek serwis, dziwnych/podejrzanych uszkodzeń), oraz naprawy/regeneracji podejrzanie pracującego, pierwszego potencjometru - teraz jest ok. Przy okazji potraktowałem preparatem Kontakt PR wszystkie mikrostyki, bowiem niektóre (zwłaszcza te w sekcji programowania) nie zawsze kontaktowały. Po tym zabiegu, pracują bez zastrzeżeń.
Po tych zabiegach procesor ruszył, wyświetlacze przestały migać i można było go normalnie używać.
Jednak po kilku dniach, kolega zasygnalizował mi, że znowu pojawił się problem. Chodzi o to, że procesor owszem działa, można na nim grać, tyle że sam - w nieoczekiwanym momencie - przełącza presety brzmieniowe tylko z jednego numeru na inny i to nie na sąsiedni a na preset oddalony o kilka/kilkadziesiąt numerów i nie zawsze na ten sam preset.
W środę przyniesie mi procesor, więc będę wiedział dokładnie, który to nr presetu i na jakie przeskakuje.

I tu rodzi się pytanie do Ciebie; czy jesteś w stanie naprowadzić mnie (chociażby mniej-więcej) na to, co może być powodem takiego zachowywania się procesora? Jaki (być może?) popełniłem błąd? Czy ta nowa dolegliwość może mieć związek z uprzednim miganiem wyświetlaczy? Może niezbyt dokładnie wyczyściłem z kalafonii/ topnika/Kontaktu PR druki? Chociaż zawsze staram się być maksymalnie dokładny/precyzyjny w tej robocie. Może mieć na to wpływ zastosowanie kontaktu PR do czyszczenia i poprawienia styku mikrostyków? Wielokrotnie traktowałem kontaktem mikrostyki w różnych urządzeniach i dotychczas zawsze przynosiło to pozytywne efekty. No chyba że kompletnie w jakimś urządzeniu nie łączyły, to wtedy wymieniałem na nowe.
Dodam jeszcze że nie jestem profesjonalnym, wykształconym w tej materii elektronikiem, ale od bardzo wielu lat zajmuję się tym amatorsko, w znacznej większości przypadków z powodzeniem.

Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony przez djmap 2015-06-02, 00:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
NIKSE 
Patrz i się ucz


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 19 Gru 2014
Posty: 26
Skąd: Woj. mazowieckie
Ostrzeżeń:
 1/10/11
Wysłany: 2015-06-03, 15:42   

Witaj djmap
NIKSE:
Dziękuję za przeczytanie mojej technicznej z kilkoma praktycznymi informacjami wypowiedzi.
Jeżeli chodzi o Twoją naprawę, to na podstawie tego co opisałeś uważam, że nie popełniłeś żadnego błędu, naprawa z kategorii: prosta ale wykonana wręcz zawodowo i co najważniejsze postępowałeś ostrożnie.
Swoim praktycznym działaniem nie spowodowałeś nie umyślnie dodatkowej usterki o którą zawsze łatwo przy wykonywaniu prac naprawczych !
Pozostałości po użyciu kalafonii/ topnika podczas lutowania nie powodują żadnych uszkodzeń elementów elektronicznych i absolutnie nie zwierają ścieżek druku płytki PCB, wręcz odwrotnie kalafonia i topnik mają właściwości izolacyjne i konserwujące.
Do mycia płytki po lutowaniu warto używać zmywacz PCB alkoholowy w celu zachowania czystości- estetyki druku oraz jego przejrzystości.
Podaje przydatny link, chemia dla elektroniki: http://termopasty.pl/oferta/
Prawidłowo, że zastosowałeś właśnie Kontakt PR - (uwaga ! -nie mylić z Kontaktem)
Właśnie Kontakt PR jest stosowany (głównie) do regeneracji potencjometrów, produkt dodatkowo zawiera specjalny smar zapewniający prawidłowy wręcz niezbędny poślizg redukujący tarcie (uwaga ! zwykły Kontakt wyłącznie tylko czyści czyli mocno płucze ale już nie smaruje !).
Kontakt PR nie uszkodził elementów elektronicznych, posiada właściwości czyszcząco-konserwujące, usuwa utlenione naloty także na wyprowadzeniach- końcówkach lutowniczych elementów elektronicznych, po krótkim czasie, sam chemiczny alkohol odparowuje z druku a wyłącznie pozostaje oleisty środek smarujący nie szkodliwy dla elektroniki. (do czyszczenia samej elektroniki należy używać zwykłego Kontaktu)
Czasem warto zastosować tak zwane sprężone powietrze w spray np. w celu szybszego osuszenia elementów elektronicznych i np. elementów umieszczonych w podstawkach pod układy scalone które to przed osuszeniem należy wyjąć z podstawki ale bardzo powoli wyłącznie tak aby nie wygiąć nóżek ! naprawdę wymaga to praktycznego doświadczenia lub użycia tak zwanych ręcznych wyciągarek Ukł. Scal. np. Ekstraktor PLCC
Jeżeli chodzi o zimne połączenia punktów lutowniczych to jest w praktyce właśnie tak jak pisałem, ponownie cytuję:
,,usterka prosta, to fakt ale pozornie, problem leży nie w jej usunięciu lecz w dobrej precyzyjnej diagnozie czyli w tym przypadku wyszukaniu wszystkich niestety mocno ukrytych pod cyną nie kontaktów lutowniczych i nie jest to wbrew pozorom proste ponieważ wiele z nich nie widać gołym okiem nawet nie są widoczne przy użyciu ręcznej powiększającej lupy,, - bardzo możliwe, że jeszcze jakieś luty przeoczyłeś.
Wracając do naprawy Digi Tech GNX-1 -usterka która pojawiła się po kilku dniach może być jeszcze tak zwaną dodatkową usterką ale ukrytą !
Usterka ukryta- ,,przykryta,, to usterka występująca w sprzęcie i możliwa do usunięcia wyłącznie po usunięciu usterki głównej- pierwszej, często niestety uwidacznia się dopiero po upływie czasu nawet kilku dni lub np. po mocnym wygrzaniu sprzętu (mocno ciepłe elementy elektroniczne) lub co ciekawe, całkowicie odwrotnie( mocno zimne elementy elektroniczne) czyli ustępuje po dłuższym załączeniu- wygrzaniu urządzenia jest to rodzaj usterki podstępnej, czasochłonnej i trudnej do zlokalizowania.
Tu zaczyna się problem, pole do działania przez serwisanta.
Trudno mi to wszystko opisać od strony serwisu, wymaga to ciągłej wymiany informacji pomiędzy nami a to nie portal dla elektroników.
Owszem, zawsze watro mieć trochę podstawowej wiedzy praktycznej i teoretycznej o elektronice będąc estradowcem eksploatującym sprzęt ale serwis elektroniki to całkowicie inna specjalność i wiedza teoretyczno-praktyczna.
Estradowiec nie musi być elektronikiem a elektronik estradowcem, natomiast estradowiec, oczywiście fachowiec powinien i musi znać wybrane podstawy: elektroakustyki; elektryki; elektronik; informatyki a nawet mechaniki wtedy jest fachowcem ! w swojej branży.
Odpowiem telefonicznie na Twoją prośbę cytuję: ,,czy jesteś w stanie naprowadzić mnie (chociażby mniej-więcej) na to, co może być powodem takiego zachowywania się procesora?,,
Djmap, napisz do mnie korzystając z poczty portalu estradowiec.pl podaj numer telefonu, a udzielę na wstępie możliwie naprowadzającej informacji a później może właściwej 100%-ej którą to nie wykluczam, że możesz zdiagnozować i usunąć sam, ponieważ jak podałeś cytuję Ciebie:
,,Dodam jeszcze że nie jestem profesjonalnym, wykształconym w tej materii elektronikiem, ale od bardzo wielu lat zajmuję się tym amatorsko, w znacznej większości przypadków z powodzeniem,,- brawo !
To świadczy o tym, że odkryłeś w sobie i masz wrodzone predyspozycje, talent i tak zwanego nosa do wykonywania zawodu:
elektronika-serwisanta, warto obyś o tym pomyślał - teraz uczymy się przez całe życie.
Pozdrawiam:
PS.
Fakt, że z naprawami w serwisach autoryzowanych, markowych może być problem ale nie musi, nie z każdym i nie zawsze.
Problem oczywiście z naprawą po gwarancji, ponieważ ich głównym celem jest naprawa gwarancyjna oraz często są one przeciążone ilością prac.
Vega otrzymał naprawioną po gwarancji w podwarszawskim Sound Trade kolumnę aktywną- trochę trwało ale to ,,standard,, co nagle-to po diable.
Uwaga w PL, ba w Europie niektórych autoryzowanych serwisów nawet mocno znanych marek praktycznie w ogóle nie ma, warto pomyśleć o tm przy zakupie sprzętu i nie opierać się wyłącznie na kuszącej tak zwanej przedłużonej 3-letniej gwarancji.
Rozumiem problem ceny- ale sprzęt musi wielokrotnie przez co najmniej kilka lat grać, świecić i zarabiać !- w tym estradowym celu go nabywamy.
Jeszcze w latach 90-tych uczciwą normą stosowaną przez producentów elektroniki było 10-lat, czyli magazyn części i opieka techniczno-serwisowa. Urządzenia z tamtych lat 80-tych; 90-tych były może mniej zaawansowane technicznie (inny etap rozwoju cywilizacji) ale były trwalsze, często wykonane wręcz perfekcyjnie ! (np. wieże japońskiej firmy TECHNICS lub kolumny polskiego TONSIL) już zaprojektowane przez producenta pod kątem przyszłego serwisu czyli z myślą o ich długim okresie eksploatacji ! Teraz dawna super jakość przerodziła się w super ilość, wielka szkoda !
Nawet produkty z rodzaju efekty oświetleniowe z lat 90-tych małej warszawskiej polskiej firmy DISCOTECH służyły długo, z serwisem żadnych problemów, a do tanich wtedy nie należały, cieszyły się zainteresowaniem wiem, że można ich jeszcze kupić sprawne na ebay.uk nawet dziś.
Druga, dobra rada dla Was Estradowców lepiej znaleźć zaprzyjaźnionego elektronika lub mały serwis (a Tacy i takie jeszcze są) który usunie przynajmniej prostsze usterki w Waszym sprzęcie niż samemu w nim ,,grzebać,,- szczerze odradzam, choć zapewne mój apel nie trafi i nie przemówi do wielu ale oczywiście nie neguję, że czasem taka domowa naprawa zakończy się sukcesem i tak bywa, głownie zależy co padło.
W przypadku uszkodzeń elektroniki nie ma prostych 100% szczegółowych odpowiedzi co konkretnie uległo awarii, opierając się wyłącznie na podanych przez użytkownika objawach zachowania się sprzętu, takiej odpowiedzi nie udziela nawet darmowy Support Techniczny dla danej marki.
Często proste rozkręcenie i następnie złożenie urządzenia jest kłopotliwe, a co dalej ? czy wtedy ktoś podejmie się naprawy ? z obawą, że dopiero wtedy to, usterek może być mnóstwo ?
Co innego djmap i dlatego wyłącznie jemu postaram się pomóc telefonicznie w diagnozie.
Pozdrawiam wszystkich czytających temat.
NIKSE Serwis Estrada DJ
_________________
NIKSE Serwis Estrada DJ
 
 
cache 
Patrz i się ucz


Nagłośnienie: 100
Wiek: 48
Dołączył: 17 Mar 2008
Posty: 33
Skąd: Żuławy
Wysłany: 2015-06-03, 20:46   

A czy cyna chińska (widziałem taką w sklepie "wszystko po 5zł") też będzie bezołowiowa? Może w tym przypadku tandeta będzie korzystna - więcej ołowiu niż potrzeba ? Czy można to jakoś sprawdzić?
_________________
Pozdrawiam -Cache
 
 
djmap 
Mistrz pionów


Pomógł: 12 razy
Dołączył: 30 Wrz 2006
Posty: 200
Skąd: Siemce
Wysłany: 2015-06-04, 12:12   

Witam.
NIKSE, dziękuję za wszech miar rozległą i pouczającą wypowiedź na temat nurtującego mnie problemu.
Dziękuję też za uznanie, na które z mojego punktu widzenia aż w takiej mierze nie zasługuję a w szczególności, na miano zawodowego elektronika serwisanta (choćby z szacunku dla ogromnej wiedzy osób z tej branży), którym to byłeś uprzejmy mnie określić.
Dziękuję też za deklarację pomocy z której (w razie potrzeby) nie omieszkam się skorzystać - oczywiście, jeśli nie sprawi Ci to kłopotu!
Kolega jeszcze nie dostarczył mi procesora, więc jak tylko się z nim pojawi, zdiagnozuję usterkę i myślę że uda nam się wspólnie ją zlokalizować i usunąć.

Pozdrawiam.

P.S.
cache. Myślę że będzie bezołowiowa.
Nie wiem co na to zawodowcy, ale z wieloletniego doświadczenia wykoncypowałem, iż "cyna" bezołowiowa jest bardzo jasna, błyszcząca, wręcz srebrzysto- biała, natomiast ta z dodatkiem ołowiu jest sporo ciemniejsza (coś jak powierzchniowo utlenione srebro) i mniej błyszcząca, wręcz matowa.

Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony przez djmap 2015-06-04, 13:06, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.


EventRoom.pl