Estradowiec.pl - Nagłośnienie i Estrada - Wortal sprzętu Pro Audio Strona Główna

 Ogłoszenie 
Eventroom.pl

 
   
 
Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Zamknięty przez: Karol
2010-03-27, 16:07
Wesela na taniutkim sprzęcie za grosze. Warto???
mirek143 
Zapnę wtyczki


Nagłośnienie: VRX+EV
Pomógł: 57 razy
Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 584
Skąd: ciechanów
Wysłany: 2010-03-24, 11:26   

szokal, z "tym tropem", to było do pawelka i do jego odpowiedzi na twój cytat, nie do ciebie. :wink:
_________________
"Mówić o muzyce - to jak tańczyć o malarstwie"
 
 
szokal 
Niczego nie dotykam


Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 59
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-03-24, 11:33   

OK, a co do tego sprzętu - owszem, ludzie się nie znają nie tylko na firmach, często nawet nie wiedzą o co chodzi z tym, że jeden głośnik jest niskotonowy a drugi wysokotonowy.

Ale jednak różnicę słyszą, tyle że to co będzie fajne dla młodych (tłusty, "masujący" bas, duży hałas), może się spotkać z przeciwnym odbiorem u ludzi starszych, którzy wolą ciszej i mniej natarczywie.

Na pewno jednak warto inwestować w sprzęt, przynajmniej do pewnego poziomu.
Myślę że każdy usłyszy pomiędzy tzw. chińczykiem na basowcu 12 cali + piezo (bo wokal brzmi na takich głośnikach okropnie - nosowo i skrzecząco), a np. STX PA-600.
 
 
pawelek 
Noszę już kejsy


Nagłośnienie: niedużo
Pomógł: 4 razy
Wiek: 37
Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 126
Skąd: ok. Bydgoszczy
Wysłany: 2010-03-24, 22:44   

Ale mnie zaatakowaliscie.. :smile:

Tak czy owak, śmiem twierdzić. że w weselnym biznesie trzeba znać umiar. O ile :cywil" rozpozna różnicę to w wielu przypadkach nie określi który system gra lepiej (oczywiście w określonym przedziale cenowym), a już na pewno ma to pomijalny wpływ na wybór kapeli.

Myślałem o plusach i minusach systemu MIDI i prawdziwych instrumentów.

MIDI
na plus
-16 ścieżek instrumentalnych, w praktyce nie ograniczona liczba brzmień w utworze;
-nieograniczone niczym możliwości aranżacji (no może wyobraźnią) i technik gry (np. "pitch bend" na pianinie...)
-wszystko stroi i gra rytmicznie
na minus
-jakość brzmienia ograniczona możliwościami modułu brzmieniowego klawisza (dlatego na innym instrumencie utwór inaczej zabrzmi);
-to jednak tylko mechaniczne brzmienie które nigdy nie odwzoruje prawdziwego
-ograniczone możliwości improwizacji i zmiany długości utworu

AKUSTYK
na plus
-brzmienie żywych instrumentów
-możliwość improwizacji ograniczona tylko wyobraźnią i zaawansowaniem muzyków
-dowolne przedłużanie i skracanie utworów

na minus
-ilość instrumentów, a tym samym sposób aranżacji ograniczony do ilości muzyków;
-wykonanie utworu ograniczone zaawansowaniem muzyka;

Generalnie elektronika wygrywa jeśli chodzi o sposób aranżacji, a prawdziwe instrumenty brzmieniem.

Ktoś zarzucił mi, że mogę sobie znaleźć perkusistę, gitarzyste, itd i grać "na żywo".
No więc dwa lata grałem w pełnym składzie. Dużo większy stres, więcej pracy, a mniejsza kasa i ograniczone możliwości aranżu.
Od 8 lat gramy w dwójkę, za wesele bez poprawin bierzemy 2kzl (ceny u nas zaczynają się od 800zl do 3500 za 4 osoby) w takim składzie jesteśmy jednym z droższych składów w okolicy. W tym roku sezon zaczynamy tydzien po świętach i kończymy na początku listopada. W tym czasie mamy 2 soboty wolne i tylko dlatego, że chcemy jechać na wakacje. Przyszły rok zapowiada się podobnie.
Do niedawna grałem na kolumnach LDM i mikserze Behringera + koniec ADS. Teraz kupiliśmy nagłośnienie FBT Verve 12 oraz bas 15 tej samej serii i mikser Mackie 1402-VLZ3.
Nigdy nie ukrywałem, że używam plików SMF, a mimo to nie narzekam, więc chyba jest trochę racji w tym co mówię.

Poza tym sam tworzę pliki MIDI m.in. na sprzedaż więc nie jest tak, że stoję za klawiszem i nic nie robię. Program komputerowy (Cakewalk Pro Audio9) podłączony portem midi do klawiszy i co najmniej pół dnia pracy żeby zaaranżować utwór, dodatkowo w plikach na swoje potrzeby nie wgrywam linii melodycznych, solówek i jednej z partii aranżu które dogrywam póżniej na imprezie. Więc doskonale wiem ile to pracy i nie szanuję klienta, ale daję im tyle ile oni są gotowi zapłacić. Jest klientela która oczekuje więcej i więcej może za to zapłacic, Ci ludzie oczekują właśnie doskonałego brzmienia, ale przede wszystkim pełnego składu kapeli, więc niech się inni męczą.
_________________
Jeśli Ci pomogłem kliknij POMÓGŁ ;-)
 
 
szokal 
Niczego nie dotykam


Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 59
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-03-24, 23:10   

Cytat:
No więc dwa lata grałem w pełnym składzie. Dużo większy stres, więcej pracy, a mniejsza kasa i ograniczone możliwości aranżu.


Twój wybór.
Ale ja spaliłbym się ze wstydu gdyby na moim weselu było dwóch ludzi którzy dwoją się i troją udając że maja bas, gitarę, perkusję i jeszcze inne instrumenty jak to wszystko załatwiają aranże cyfrowe oops:

Cytat:
Ktoś zarzucił mi, że mogę sobie znaleźć perkusistę, gitarzyste, itd i grać "na żywo".
No więc dwa lata grałem w pełnym składzie. Dużo większy stres, więcej pracy, a mniejsza kasa i ograniczone możliwości aranżu.


Na żywo bez cudzysłowia. To twój wybór, ale spójrz prawdzie w oczy: odstawiasz kompletną żenadę, Ludzie to biorą - OK, ich problem. Ale nie gadaj nam tutaj o wysokiej jakości, bo to jest na poziomie muzyki disco-polo.

To tylko mnie utwierdza w przekonaniu że większość kapel weselnych = chałtura dla frajerów. Wolę wziąć folkową kapelę która zagra nawet akustycznie tylko z nagłośnieniem wokalu - przynajmniej będzie to miało w sobie ikrę i dynamikę.

Albo zatrudnić DJ-a który "z taśmy" puści parę przebojów - przynajmniej w oryginalnym, dużo lepszym wykonaniu a nie dwóch śmiesznie ubranych panów z keyboardami grających z podkładów, gdzie zarówno brzmienie jak i wykonanie mocno odbiega od oryginału - na minus.
 
 
pawelek 
Noszę już kejsy


Nagłośnienie: niedużo
Pomógł: 4 razy
Wiek: 37
Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 126
Skąd: ok. Bydgoszczy
Wysłany: 2010-03-24, 23:15   

szokal napisał/a:
troją udając że maja bas, gitarę, perkusję i jeszcze inne instrumenty jak to wszystko załatwiają aranże cyfrowe oops


przecież nic nie udaję.. :smile:

szokal napisał/a:
Ale nie gadaj nam tutaj o wysokiej jakości,


ja nie powiedziałem, że to jest wysokiej jakości. Rynek tego widać oczekuje, gdyby tak nie było byłbym bezrobotny.
Jaka kasa taka jakość.
_________________
Jeśli Ci pomogłem kliknij POMÓGŁ ;-)
 
 
szokal 
Niczego nie dotykam


Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 59
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-03-24, 23:16   

No to jak nie udajesz? jak jesteście w dwójkę to jakie macie instrumenty? Jak dla mnie dla absolutnie minimalnego potrzeba trzech osób, gitara, bas, perkusja, zakładając że jeden z nich śpiewa.
 
 
pawelek 
Noszę już kejsy


Nagłośnienie: niedużo
Pomógł: 4 razy
Wiek: 37
Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 126
Skąd: ok. Bydgoszczy
Wysłany: 2010-03-24, 23:19   

szokal napisał/a:
akustycznie tylko z nagłośnieniem wokalu - przynajmniej będzie to miało w sobie ikrę i dynamikę.


Grałem poprawiny po takiej imprezie, nie zgadniesz jak było... :wink:
Nie ma co się sprzeczać co jest lepsze, daję ludziom to czego oczekują, posłuchaj radia i będziesz wiedział dlaczego takie kapele jak moja mają pracę.
Pozdrawiam
_________________
Jeśli Ci pomogłem kliknij POMÓGŁ ;-)
 
 
jon-x 
ESTRADOWIEC


Nagłośnienie: hk linear5, smart
Pomógł: 93 razy
Wiek: 31
Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 2290
Skąd: tychy
Ostrzeżeń:
 1/10/11
Wysłany: 2010-03-25, 07:40   

Najważniejsze żeby nie palić jana i nie oszukiwać klienta. Nigdy nie twierdziłem że osoby odtwarzające disco-polo i hity radiowe z laptoka to 'gorsi' DJ - po prostu są z innej bajki.

A co do sprzętu i jego jakości - moje doświadczenie pokazuje że jeśli grasz ekstremalnie ograne utwory / przyśpiewki / biesiady, nie ma znaczenia brzmienie i jakość - ludzie i tak sobie dośpiewają resztę. Problem rozpoczyna się w momencie, w którym chcesz zagrać rzecz, która nie jest melodią stuprocentowo rozpoznawalną np. od samego początku.

Jako DJ mogę jako koronny przykład takiego zjawiska podać ten numer:

http://www.youtube.com/watch?v=PnqtK24ydak

1:46 - od tego momentu szeroko pojęta 'jakość' sprzętu nie ma znaczenia - i tak wszyscy zajarzą. Ale puść ten wałek ludziom z przeciętnych paczek od 0:30 - powodzenia...
 
 
DCG 
Zasłużony dla estradowiec.pl


Nagłośnienie: jest
Oświetlenie: jest
Pomógł: 239 razy
Dołączył: 26 Sie 2007
Posty: 4213
Skąd: dokąd, którędy?
Wysłany: 2010-03-25, 07:44   

Dziwi mnie pewne podejście.
Jak gram na weselu to mogę mieć sprzęt bylejaki, bo ludzie sie na tym nie znają...
A dla siebie to nie gramy?
Nie zależy nam osobiście na jakości soundu?
Kto dzisiaj gra na paczkach z głośnikami piezolelktrycznymi (pewnie motoroli albo monacora)?
No chyba, że ktoś się nie ocknął z PRL-u jeszcze i dalej mysli, że się uda...
Nie piłem do nikogo - taka refleksja... :mrgreen:
 
 
szokal 
Niczego nie dotykam


Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 59
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-03-25, 10:25   

Cytat:
Kto dzisiaj gra na paczkach z głośnikami piezolelktrycznymi (pewnie motoroli albo monacora)?


Pewnie grają :) Ale nie ma na nich co narzekać, jest to działanie podobne jak ten playback, tylko na innym polu. Widocznie nie ma innych możliwości, więc gra się tak jak się da.
 
 
dziub-dziub 
Lord Dziuku Dziub Padawan



Zaproszone osoby: 2
Nagłośnienie: DK: FOH:6kW MON: 2kW
Pomógł: 179 razy
Wiek: 28
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 4401
Skąd: Almost Łochów
Wysłany: 2010-03-25, 10:40   

Pewnie, jakoś to będzie, może się uda, przecież ludzie są głusi... Świetne podejście :D bijemy brawo :D

Szeryfie medal mu i smycz z kubkiem. I jeszcze jakąś specjalną rangę :D
_________________
Nie ma większych kłamców od dystrybutorów...
 
 
pawelek 
Noszę już kejsy


Nagłośnienie: niedużo
Pomógł: 4 razy
Wiek: 37
Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 126
Skąd: ok. Bydgoszczy
Wysłany: 2010-03-25, 12:13   

Patrząc no to realnie, mam taką ilość imprez, że kupienie drogiego sprzętu nic nie zmieni.
Kupiliśmy w tym roku nagłośnienie za kilkanaście tysięcy, ale to głównie dla naszego komfortu.

W kilku sprawach trochę się zapędziłem, w innych zmieniłem zdanie czytając Wasze posty.
Doszedłem jednak do wniosku, że kapela 2-3 osobowa, nie musi inwestować bradzo dużej kasy i w wielu przypadkach sprzęt pokroju LDM wystarczy, ale np zespół grający live wesele jazzowe już nie może oszczędzać. Inni odbiorcy, inne wymagania.

[ Dodano: 2010-03-25, 12:14 ]
dziub-dziub napisał/a:
jakoś to będzie, może się uda,


Właśnie, że nie jakoś się uda, ja naprawdę nie narzekam na brak pracy, więc chyba jest troche racji w tym co mówię. gdyby było bardzo źle nie miałbym zleceń.
_________________
Jeśli Ci pomogłem kliknij POMÓGŁ ;-)
 
 
_eddie_ 
Realizator FOH



Nagłośnienie: LD SYSTEMS MACKIE
Oświetlenie: jest
Pomógł: 29 razy
Wiek: 35
Dołączył: 23 Paź 2009
Posty: 1231
Skąd: Pszczyna
Wysłany: 2010-03-25, 13:24   

Mi wstyd na wesele wziąć wharfedale lx 15, dobrze że się w te imprezy nieczęsto bawię. Owszem można troszkę taniej zagrać jak mamy coś gorszego ale klient musi mieć tego pełną świadomość. To tak jak wozić młodych starym fordem fiestą. Też auto i też jedzie prawda?
_________________
Kupię po taniu...
 
 
pawelek 
Noszę już kejsy


Nagłośnienie: niedużo
Pomógł: 4 razy
Wiek: 37
Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 126
Skąd: ok. Bydgoszczy
Wysłany: 2010-03-25, 14:02   

_eddie_ napisał/a:
Też auto i też jedzie prawda?


Klient widzi jakie auto wybiera, a jeśli tych klientów jest dużo to po co przepłacać i kupować Mercedesa?

Czysta ekonomia!

_eddie_ napisał/a:
Mi wstyd na wesele wziąć wharfedale lx 15


Tobie wstyd bo wiesz jakie ten sprzęt ma ograniczenia i słyszysz różnicę, a taki "ludek" nawet jak usłyszy to i tak ważniejszy dla niego jest repertuar i sposób prowadzenia imprezy.

[ Dodano: 2010-03-25, 14:11 ]
Tutaj na mnie naskakujecie, a w innych wątkach potwierdzacie to co mówię
np. po części tu:

http://estradowiec.pl/for...p?p=69731#69731

albo polecanie kolumn typu 2x15" plus driver...
_________________
Jeśli Ci pomogłem kliknij POMÓGŁ ;-)
 
 
Karol 
Ojciec Założyciel


Zaproszone osoby: 2
Nagłośnienie: HK Audio Esys EPX
Oświetlenie: PixelBary, LedPARy, VMB
Pomógł: 56 razy
Wiek: 31
Dołączył: 16 Lut 2006
Posty: 1846
Skąd: Włoszakowice
Wysłany: 2010-03-25, 14:31   

pawelek napisał/a:
_eddie_ napisał/a:
Też auto i też jedzie prawda?


Klient widzi jakie auto wybiera, a jeśli tych klientów jest dużo to po co przepłacać i kupować Mercedesa?

Czysta ekonomia!

_eddie_ napisał/a:
Mi wstyd na wesele wziąć wharfedale lx 15


Tobie wstyd bo wiesz jakie ten sprzęt ma ograniczenia i słyszysz różnicę, a taki "ludek" nawet jak usłyszy to i tak ważniejszy dla niego jest repertuar i sposób prowadzenia imprezy.

[ Dodano: 2010-03-25, 14:11 ]
Tutaj na mnie naskakujecie, a w innych wątkach potwierdzacie to co mówię
np. po części tu:

http://estradowiec.pl/for...p?p=69731#69731

albo polecanie kolumn typu 2x15" plus driver...

Widzę że większość z Was ma klientów za debili. Jeśli myślicie że 90% ludzi nie odróżni JRXa od Adamsona LX12 na przykład to jesteście w dużym błędzie.
Ja gram na imprezach gdzie ludzie proszą o mało znane, zapomniane numery, a proszą ludzie którzy mają dużo o muzyce do powiedzenia.
Zapytajcie się dlaczego Regency jest w posiadaniu LA4, SB118, czy 12XT ? Bo gra imprezy po naście tysięcy, bo to musi faktycznie brzmieć i wyglądać. Gdyby było tak że mnie stać na taki system za 50 000 zł to bym go kupił bez zastanowienia... I pieściłbym klienta prestiżem i soundem najwyższej klasy.
Do Pawełka - Czysta ekonomia ? Nie rozbawiaj mnie...
Już widzę jak podajesz klientowi szczegółową specyfikację sprzętu a on mówi - "zawodowe graty"...
Założę się że jeśli ktoś pyta o sprzęt - mówisz - PROFESJONALNE NAGŁOŚNIENIE.
_________________

 
 
guitar 
Aspirant d/s smyczy


Wiek: 41
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 18
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-03-25, 14:51   

U mnie skład jest do wyboru od 3 do 6 osób. Podstawowy który kosztuje xxxx pln a za każdego dodatkowego muzyka płaci się dodatkowo. Zawsze jeżdźe z tym samym sprzętem , nie zależnie czy gram Jazzowe jak to nazwałeś wesele, które się zresztą kończy po godzinie i zaczyna się "normalne" wesele bo jak się napiją to proszą o " O miła moja" " Ewa odeszła " itp, czyli polskie standardy muzyki jazzowej. Zawsze ludzie dodatkowo wybierając skład w pierwszej kolejności biorą perkusję, bo się świeci i wygląda, w drugiej biorą saksofon. Raz w życiu facet powiedział że musi być bas. Najczęściej jednak argument większego składu jest taki że oni chcą dużą porządną orkiestrę musi być dużo ludzi w zespole bo ich stać a wesele jest raz w życiu. Żebyśmy się żle nie zrozumieli jestem muzykiem z wykształcenia nie grajkiem, ale NIGDY w warunkach weselnych żadna perkusja akustyczna i band grający zupełnie LIVE nie zabrzmi jak wysokiej jakości Backing Track. Miałem w swojej ofercie również zespół live grający zawodowo ale zawsze ludzie wybierają jak najbardziej zbliżone nagrania do oryginału. ( BO MNIE SIE PODOBA TO CO JA JUŻ ZNAM). W takich bandach Perkusja zawsze wybija się do przodu , słychać tylko bębnienie które jest uciążliwe dla wszystkich łącznie z muzykami( bo jak ktoś napie...dla dwanaście godzin w talerze nad uchem to się może znudzić) i słychać wokal. Takie bandy sprawdzają się na dużych scenach a nie na salkach weselnych. Jazz można sobie zarezerwować do klubu studenckiego albo na porządny koncert ale wesele ma zupełnie inne prawa.
Wesele to bardzo zróżnicowany repertuar na żywo dobrze zabrzmią utwory rockowe, jazzowe może ludowe, ale zagrajcie z żywymi bębnami If only you, S.Baker - Vip i takie tam, nigdy tak nie zabrzmią. Na weselu najważniejszy jest WOKAL Żeński , wokal męski, dobry instrumentalista który od czasu do czasu zagra dobre solo, facet który świetnie gra na akordeonie, prowadzenie imprezy ,zakaz picia (albo tak żeby nikt nie widział) , długie bloki, krótkie przerwy ,szeroki uśmiech i nienaganny strój..

W Polsce 99 % ludzi nie zna się na muzyce, a pozostała część to muzycy, którzy przyjdą popatrzą , pogadają , wypiją po kielichu , uśmiechną się i pójdą a w następną sobotę robią dokładnie to samo.

To czy zespół korzysta z playbacków czy gra na żywo jest problematyczne. Przecież nawet na największych festiwalach w Polsce znani artysci występują z playbacku, z drugiej strony może być zespół który chwali się że gra live ale ich umiejętności pozostawiają wiele do życzenia. Ja myśle że trzeba do tego podejśc z dystansem bo życie muzyka tak właśnie wygląda, Jednego dnia uczysz harmonii jazzowej i improwizacji innego grasz bankiet w 3 osobowym składzie w Hotelu, w środę grasz koncert w knajpie a tam numery Dźemu, w piątek bal dla dzieci z laptopa, w sobote wesele a w niedziele zajebisty koncert w plenerze. Pytanie czy wszystkie imprezy będą udane ? Nie, na każdej może przyjść i ktoś powiedzieć że jesteś do dupy, albo na każdym pochwalić . Bo to nie o to chodzi czy playback czy nie, czy midi czy audio, czy rcf czy ldm. Bo tyle ludzi to tyle opinii, bo to nie jest równianie matematyczne tylko coś tak subiektywnego jak muzyka., a jak już to robisz zawodowo to Tobie głównie ma służyc do zarabiania



KASY !!!
_________________
Przyjemność - Zespół muzyczny

Praca Wydział Jazzu
 
 
yamaha 
Umiem zwijać kable



Nagłośnienie: 800 watt
Oświetlenie: 1500 watt
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 386
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 2010-03-25, 18:38   

Podpisuje się za przedmówcą :)
Szacunek za wypowiedź
_________________
Człowiek jest wielki nie przez to co posiada, lecz przez to kim jest...
 
 
maciej991 
Noszę już kejsy


Nagłośnienie: Ponad 2kw FBT
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 131
Skąd: Wlkp(okolice poznania)
Wysłany: 2010-03-25, 21:33   

guitar święte słowa!! W końcu ktoś dobrze gada! Wesele to nie tylko ładne śpiewanie i granie to przedewszystkim dobra zabawa. Najważniejsza jest umiejętność dotarcia do gustów gości, dostosowania się do nich momentalnie, umiejętność zabawienia ich wprowadzenia uśmiechów na ich twarze i niezapomnianych wrażeń. Co z tego że moze mieć ktoś rcf itp jak np odpieprzy to co ma czyli zagra i zaśpiewa jak nawet zabawić nie bedzie może umiał?.... Przynajmniej w moich okolicach tak jest że wesela to przdewszystkim dobra zabawa a nie sztywniacka impreza a bez dobrego zabawienia i dostosowania sie zespołu/grajka do gości może wyjść dno.... Wiadomo że grać i śpiewać też trzeba umieć dobrze no i sprzęt niepowinien sie zniżać do alpierdów itp ale nie ma też co sie okupywać w nagłośnienie z najwyższej półki jak kogoś nie stać. Jak kogoś stać to śmiało nie widze problemu niech kupuje tylko żeby znaczek i cena szła w parze z jakością .... A co do głuchości gości tak jak napisał guitar ale może nie 1% a 2 :razz:
 
 
pawelek 
Noszę już kejsy


Nagłośnienie: niedużo
Pomógł: 4 razy
Wiek: 37
Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 126
Skąd: ok. Bydgoszczy
Wysłany: 2010-03-26, 06:39   

guitar, maciej
No właśnie o to mi chodzi!!

Karol napisał/a:
Do Pawełka - Czysta ekonomia ? Nie rozbawiaj mnie...


Jeśli grając na kiepskim sprzęcie mam zarezerwowane większość terminów w roku to z punktu widzenia finansowego co zmieni kupno drogiego nagłośnienia? Po co wydawać kasę jeśli nie przekłada się to na ilość zleceń?
Uprzedzając złośliwości prócz wesel obsługuję m.in. imprezy firmowe dla szkół, urzędu skarbowego, policji, bractwa kurkowego, a tam nie pracują niedouczeni ludzie.

Chyba żaden z Was, którzy macie świetny sprzęt nie zaryzykuje stwierdzenia, że na gorszym nagłośnieniu będzie miał mniej zleceń, prawda?

W karnawale wydaliśmy naście tysięcy na nowe nagłośnienie i różnica w brzmieniu jest ogromna, ale założę się, że nawet jeśli goście usłyszą różnice to w najmniejszym stopniu nie przełoży się to na ilość zleceń.
_________________
Jeśli Ci pomogłem kliknij POMÓGŁ ;-)
 
 
tamzyrp 
Patrz i się ucz


Wiek: 45
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 33
Skąd: wiesz
Wysłany: 2010-03-26, 08:46   

Co do plików MIDi i innych tego pokroju to powiedzcie mi wszyscy wielcy "muzycy" jak można zagrać live kawałek, który już na etapie tworzenia jest zagrany za pomocą maszyn i zawiera frazy bardzo charakterystyczne? Oczywiście - wszystko można przearanżować i zagrać naprawdę z klasą - tylko ilu ludzi przyjdzie i powie: Panowie, super a ilu powie: fałszujecie (mimo, że fałszu nie będzie)? Stosunek podejrzewam że będzie 1% do 99%.

[ Dodano: 2010-03-26, 08:48 ]
guitar, podpisuję się w całości pod Twoją wypowiedzią.

[ Dodano: 2010-03-26, 08:55 ]
A do Karola: Jesteś fajnym gościem - z jednej strony ganisz wypowiedzi o tanim sprzęcie - sam nie dysponujesz najwyższą klasą sprzętu, przyklaskujesz jeżdżenie po ludziach, którzy zaczynają i wydaje im się że 2 tysie wystarczą im na sprzęt (również mam takie zdanie że nie wystarczy) a temat z elektrody wyśmiewany na tym forum rozpocząłeś z tego co widziałem właśnie Ty - i z jakim sprzętem. Zapraszam do lektury:
http://www.elektroda.pl/r...ic383351-0.html
więc po co te docinki i wypowiedzi nie na miejscu. Pozdrawiam
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
 
   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Qbs. Template theme based on Unofficial modifications.


EventRoom.pl